Odchudzanie – nie takie straszne jak je malują

odchudzanie

Follow my blog with Bloglovin

odchudzanie

Witam Was ponownie. Niedawno pisałam o zmianach w moim życiu oraz nowych postanowieniach, w których mam nadzieję wytrwać. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji przeczytać poprzedniego postu to możecie go znaleźć TUTAJ. Tymczasem mamy już 16 stycznia i wygląda na to, że na dobre udało mi się na nowo wdrożyć w codzienną rutynę. Święta, niestety, dały się we znaki – szczególnie w kwestii paru kilogramów na plusie oraz ogólnego rozleniwienia organizmu. Kto nie lubi siedzieć w domu przed telewizorem i oglądając Kevina (jak to co roku w Święta) podjadać sobie świąteczne przysmaki. W tym roku, w moim domu królowały pierniczki, które piekłam po raz pierwszy i na pewno nie ostatni – przy kolejnej próbie na pewno wrzucę na bloga przepis :). Odchudzanie zawsze było dla mnie bardzo problematyczne, ale postanowiłam spróbować po raz kolejny i mam nadzieję, że ostatni.

 

NOWY PLAN

 

Jako że wszystko co dobre kiedyś się kończy – nadeszła pora na dietę i zrzucenie kilkukilogramowej nadwyżki. W związku z tym, że ja chciałabym zrzucić odrobinę więcej niż „trochę” zdecydowałam się na dietę plus ćwiczenia. Niestety należę do jakże licznego grona osób, które ciągle zaczynają nowe diety, ale nie potrafią wytrwać dłużej w żadnej z nich. Odchudzanie zawsze kojarzyło mi się z karą – z czymś, co nie może być przyjemne. Mam ogromną nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Moja lodówka została już wypełniona zdrową żywnością, kupiłam też zgrzewkę wody mineralnej oraz przygotowałam plan tygodnia. Oprócz tego w mojej kuchni na dobre rozgościł się orbitrek, a w mojej szafie – buty do biegania. Trzymajcie kciuki bym wytrwała jak najdłużej!

odchudzanie

MOJE DIETOWE PORAŻKI

 

Zawsze zastanawiało mnie skąd inni ludzie biorą motywację. Myślę, że nie ma na to przepisu idealnego i każdy powinien znaleźć coś, co odpowiada mu najbardziej. Z doświadczenia wiem, że przy każdej próbie odchudzania ważyłam się tak często, jak było to możliwe. Po kilku dniach odpuszczałam, bo waga ani drgnęła. Nie mierzyłam się, nigdy. Myślałam, że nie ma sensu. Nie był to jedyny powód moich porażek. Pamiętam, że każde spotkanie z przyjaciółmi czy wyjście na miasto również kończyło się fiaskiem. Przecież skoro inni jedzą coś mniej dozwolonego to dlaczego ja nie mogę? Co prawda od zjedzenia jednego mniej dietetycznego posiłku nikt jeszcze nie umarł, ale bardzo często ten jeden posiłek przesądza o reszcie diety – bo przecież „już się nie opłaca” i zaczynamy jeść i jeść i jeść.. znacie to? Ja doskonale. Kolejnym złym pomysłem były wszystkie diety cud opisywane w Internecie. Z każdej strony przyciągają nas nagłówki w stylu „Schudnij 10kg w tydzień” – dodajmy jeszcze do tego „bez ćwiczeń” i przepis na porażkę gotowy. Swego czasu przetestowałam wiele tego typu diet – na niektórych wytrzymałam nawet kilkanaście tygodni. Wiecie co osiągnęłam? Całkowite rozregulowanie metabolizmu oraz osłabienie organizmu – nie warto. Po kilku kolejnych porażkach postanowiłam podejść do tematu na poważnie i ukończyłam kurs doradcy dietetycznego, dzięki któremu zaczęłam postrzegać dietę w bardziej rozsądny sposób.

odchudzanie

CZAS START!

 

Podobno wszystko najlepiej zaczyna się w Poniedziałek – czyż to nie kolejna dobra wymówka by kolejny tydzień nic nie robić? Dlatego też ja zaczynam dzisiaj. Oficjalnie i nieodwracalnie 🙂 Postaram się dać z siebie wszystko i tym razem wytrwać w moim noworocznym postanowieniu – w końcu mam tylko jedno. Pamiętajcie by nie odkładać wszystkiego na jutro, bo jutro też nie będzie nam się chciało. Zacznijmy teraz, od zaraz i dajmy z siebie wszystko. Każdy dzień przybliża nas do osiągnięcia celu bez względu na to czy chodzi o odchudzanie, rozwój osobisty czy spełnianie swoich marzeń. Nie odpuszczajmy a za kilka miesięcy wspólnie będziemy świętować nasz sukces!

 

Pamiętajcie, że kto nie ryzykuje ten nie pije szampana!

 

odchudzanie

 

Koniecznie opiszcie swoje porażki związane z odchudzaniem i dajcie znać jak sobie z nimi poradziliście!

 

Tagged , ,

About nelapogodzinach

Niepoprawna optymistka, kochająca przebywać wśród innych ludzi. Wierząca, że nie ma sytuacji bez wyjścia i problemu bez rozwiązania. Roztrzepana, energiczna, mająca milion pomysłów na minutę. Wielbicielka dobrych książek, pizzy i wina 🙂
View all posts by nelapogodzinach →

1 thought on “Odchudzanie – nie takie straszne jak je malują

  1. U mnie jak na razie wiadomo – zaczynam każdego dnia rano, a po śniadaniu już nie widzę sensu ? bo zjadłam cos nie tak.. hahahha. Świetnie napisane. Buzia ;*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *