Hobby kontra codzienność

hobby

 

Nowy post pojawia się dzisiaj na blogu po dość długiej przerwie. Codzienność całkowicie mnie przytłoczyła i nie potrafiłam znaleźć nawet chwili na nowy post. Stąd też pomysł na temat dzisiejszego wpisu. Myślę, że przybliży Wam on trochę na temat tego kim jestem i jak wygląda moja codzienność.

Co u mnie?

Dwa tygodnie temu pisałam o rozpoczęciu odchudzania i ćwiczeń by zrzucić zbędne kilogramy. Jeśli jeszcze nie widzieliście wpisu to możecie go znaleźć TUTAJ. Niedługo zrobię małe podsumowanie w związku z tym jak mi idzie i czy są już jakieś efekty. Na chwilę obecną mogę napisać, że plan częściowo realizuję. Dlaczego częściowo? Dowiecie się już wkrótce 🙂

 

hobby

Codzienność

 

Wróciłam do pracy i całkowicie przytłoczyło to wszystkie moje inne zajęcia. Po dłuższej przerwie zawsze ciężko mi na nowo wdrożyć się w działania firmy stąd musiałam na spokojnie wszystko sobie poukładać tam, bym mogła zacząć systematycznie zajmować się pozostałymi sferami mojego życia, które ostatnio pochłaniają cały mój czas wolny, jako że realizuję wiele projektów w tym samym czasie.

No ale dzisiaj nie o tym 🙂

Poszukiwanie własnego hobby

Dzieciństwo

 

Ja swojego hobby zaczęłam szukać od najmłodszych lat. Przez wiele lat swojego dzieciństwa i wczesnej młodości tańczyłam, co uwielbiałam – jednak z czasem życie zmusiło mnie do zaprzestania treningów, do których już nigdy nie wróciłam. Często o tym myślałam jednak im starsza jestem, tym częściej nachodzą mnie myśli, że w tym wieku to już nie wypada. Ale kto wie co życie przyniesie 🙂

 

Język angielski

 

Przez całe życie towarzyszył mi język angielski, którego prywatną naukę zaczęłam w wieku 6 lat i nieprzerwanie kontynuowałam przez całą podstawówkę, gimnazjum i liceum aż w końcu doprowadziło mnie to podjęcia życiowej decyzji o studiowaniu filologii angielskiej. Gdyby teraz, po kilku latach od zakończenia studiów, ktoś zapytał mnie czy żałuję tej decyzji, musiałabym naprawdę przemyśleć odpowiedź. Jak to zawsze bywa, człowiek z wiekiem dorasta i zaczyna inaczej postrzegać pewne aspekty życia. Gdyby nie moje studia, na pewno nie miałabym tego, co mam teraz i życie w Anglii nie byłoby tak łatwe, jak jest. Jednak że z perspektywy czasu uważam, że do nauczenia się języka na przyzwoitym poziomie niepotrzebne są studia, a porządne kursy. W zawodzie nie pracuję i wątpię bym kiedykolwiek takiej pracy się podjęła. Dawna pasja do tłumaczenia całkowicie odpłynęła i teraz, kiedy zdarza mi się tłumaczyć dłuższy tekst, jest to raczej żmudnym automatycznym procesem aniżeli przyjemnością.

hobby

Życie zawodowe

 

Zaraz po studiach wyjechałam z rodziną do Anglii i tak naprawdę to tutaj stawiałam pierwsze zawodowe kroki. Wszystkie moje prace miały jeden wspólny mianownik – biuro. Nawet teraz, większość mojej pracy odbywa się w biurze – pozostała jej część w terenie. Zawsze mi to odpowiadało i nigdy nie pomyślałabym, że będę chciała robić coś innego. Praca od 9 do 17 od poniedziałku do piątku – spełnienie marzeń… już nie moich.

 

Kiedy przekształcasz hobby w zawód

 

Od zawsze interesowałam się kosmetyką, makijażem, paznokciami i ogólnie pojętym dobrym wyglądem. Zostało mi to wpojone od małego, jako że moja mama jest z zawodu kosmetologiem, a już niedługo również i fryzjerem. Jako mała dziewczynka zawsze uwielbiałam oglądać dziwne przedmioty w biurze mamy, których zastosowania jeszcze do końca nie rozumiałam. Wszystko co robiłam w tej dziedzinie było w stu procentach hobbystyczne i kończyło się na próbowaniu różnych nowości na mnie – nigdy na innych ludziach. Z czasem jednak troszeczkę się pozmieniało i całkiem niedawno postanowiłam hobby przekształcić w możliwość pracy. To właśnie przez tą decyzję jestem teraz całkowicie pochłonięta swoją szkołą oraz licznymi kursami, których się podjęłam. Od niedawna jestem studentką Akademii Piękna w Anglii i robię wszystko by rozwijać się jak najbardziej i być może już za jakiś czas pasję zamienić w moją własną codzienność.

 

hobby

 

„Wybierz pracę, którą kochasz i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu.”

– Konfucjusz

 

Blogowanie

 

Pisanie bloga jest zdecydowanie nowym, jednak długo upragnionym zajęciem w moim życiu. Zakładając go, nie myślałam nawet ile radości może mi on dostarczać. Na pewno postaram się dać z siebie jak najwięcej by było to miejsce ciekawe, w którym chce się zostać i pobyć ze mną przez chwilę. Zrobię wszystko by wszystkie kolejne posty były bardziej regularne i poukładane.

 

 

Planowanie

 

Wszystkim zapracowanym osobom serdecznie polecam planowanie swojego czasu. Sama tak robię i dzięki temu jestem w stanie zapanować nad swoim dniem, tygodniem, miesiącem. Jestem pewna, że bez tego bym zginęła. Przy moim trybie życia do domu wracam o godzinie 19 i nie raz jeszcze czeka mnie przygotowanie jedzenia na kolejny dzień, nauka czy sprzątanie. Gdzie tu miejsce na jakikolwiek czas wolny? Otóż wszystko jest możliwe – trzeba tylko chcieć 🙂 Jedno jest pewne, nigdy nie warto rezygnować ze swojego hobby i rozwoju osobistego. Pamiętajcie, chcieć znaczy móc!

 

hobby

Moje piękne planery możecie pobrać od wspaniałej blogerki jaką jest Natalia z www.jestrudo.pl , której bloga czytam i obserwuję od dłuższego czasu.

 

Koniecznie dajcie znać w komentarzach jak wy radzicie sobie z pogodzeniem codzienności z Waszymi hobby

 

 

 

About nelapogodzinach

Niepoprawna optymistka, kochająca przebywać wśród innych ludzi. Wierząca, że nie ma sytuacji bez wyjścia i problemu bez rozwiązania. Roztrzepana, energiczna, mająca milion pomysłów na minutę. Wielbicielka dobrych książek, pizzy i wina 🙂
View all posts by nelapogodzinach →

2 thoughts on “Hobby kontra codzienność

  1. Moja codzienność to dzieci – hobby można pielęgnować, jeśli sie tego chce, np ŚPIEWAJĄC POD PRYSZNICEM, lub PRZED SNEM DLA DZIECI ?? czemu nie! <3 pisane pol żartem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *