Powrót blogera marnotrawnego – ciągłe początki

początki

 

Brak wytrwałości, niekonsekwencja, brak samodyscypliny i dążenia do wyznaczonych sobie celów za wszelką cenę- tak zdecydowanie wyglądałby opis mojej osoby, gdyby ktoś kiedyś mnie o to zapytał. Na szczęście takie pytanie nigdy nie padło. Mam czasem wrażenie, że ciągle zaczynam od nowa. W kółko jedno i to samo- ciągłe początki.

Tak oto na początku roku 2018 postanowiłam coś zmienić, zacząć bloga, do którego tak długo się przymierzałam. Wyszło jak zawsze, czyli nie wyszło. Kilka wpisów, słomiany zapał i bum – po wszystkim. Zniknęłam z bloga na 9 miesięcy i wracam odrodzona- jak feniks z popiołów. Więcej nie zniknę- obiecuję.

 

poczatki

Czy wszyscy odpuszczają?

Mam czasem wrażenie, że odpuszczanie to taka nasza choroba cywilizacyjna. Choroba XXI wieku. Mnóstwo planów, chęci, ale też niejednokrotnie brak czasu. W pogoni za pieniędzmi, od awansu do awansu zapominamy o sobie, o tym co dla nas ważne i czego tak naprawdę pragniemy. Nie znaczy to, że początki są złe, wręcz przeciwnie. Pod warunkiem, że są zamierzone. Moje początki wynikają jedynie z lenistwa. Ile razy obiecywałam sobie: od jutra nie jem słodyczy, od jutra piszę bloga, uczę się kolejnego języka, oszczędzam na wakacje. I co? Nic. Stoję ciągle w tym samym miejscu bo obiecane „jutro” nigdy nie nadeszło, a nawet jeśli to zniknęło szybciej, niż zdążyło się pojawić.

 

początki

Zmiany..

Teraz będzie inaczej. Kolejne zdanie powtarzane tak wiele razy, aż sami zaczynamy wierzyć, że jest prawdziwe. Nawet jeśli często nie jest. Bo znów mamy chęci, plany, motywację, nie wiemy tylko na jak długo. Wszystko siedzi w naszej głowie i dopóki sami nie ruszymy się z kanapy i nie zaczniemy działać, dopóty nic się nie zmieni. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie czy warto przesiedzieć całe życie na kanapie? Może i będziemy wypoczęci, ale czy spełnieni?

Moja motywacja wróciła i jest w pełni sił na nowy początek – kolejny początek. Mam nadzieję, że w tej kwestii już ostatni. Trzymam się swoich postanowień i mam nadzieję, że mi się uda. Trzymajcie mocno kciuki i koniecznie opowiedzcie jak to wygląda u Was. Jesteście konsekwentni? A może ciągłe początki są również Waszą domeną? Czekam z niecierpliwością żeby się dowiedzieć 🙂

 

About nelapogodzinach

Niepoprawna optymistka, kochająca przebywać wśród innych ludzi. Wierząca, że nie ma sytuacji bez wyjścia i problemu bez rozwiązania. Roztrzepana, energiczna, mająca milion pomysłów na minutę. Wielbicielka dobrych książek, pizzy i wina 🙂
View all posts by nelapogodzinach →

1 thought on “Powrót blogera marnotrawnego – ciągłe początki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *